…I wskrzesił Polskę Wasz ofiarny czyn…

Niedziela 14 października powitała nas pięknym słońcem. Nastał dzień, który z czystym sumieniem można uznać za symbol prawdziwej złotej polskiej jesieni. Dla mieszkańców Buczkowic oznaczał powitanie Tablic Pamięci Legionistów- obiektu, który upamiętnia ważne dla historii naszej miejscowości wydarzenia, których zwieńczeniem było zakończenie I wojny światowej i pojawienie się Polski na mapie Europy, z której została wytarta przed 123 laty. Setna rocznica odzyskania niepodległości stała się najbardziej godną, by upamiętnić pięćdziesięciu pięciu legionistów z Buczkowic, którzy podjęli żołnierską ochotniczą służbę w Legionach Polskich, przepełnieni wiarą że dzięki ich ofierze powstanie niepodległa Polska. Tablice Pamięci Legionistów powstały z inicjatywy Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego „Zagroda”, którego oferta realizacji zadania publicznego Gminy Buczkowice została przyjęta. Zespolone środki budżetowe, środki własne „Zagrody” i społeczna praca członków Towarzystwa zaowocowały powstaniem tego dostojnego obiektu w miejscu, które nazywamy naszym lokalnym Miejscem Pamięci Narodowej.

Na tym miejscu zgromadziła się wielka grupa mieszkańców, przedstawicieli władz Gminy z Wójtem na czele, radni gminni z Buczkowic i radni powiatowi reprezentujący nasz okręg wyborczy do Rady Powiatu, proboszcz buczkowickiej parafii ksiądz Marek Bandura, delegacje miejscowych stowarzyszeń i organizacji społecznych od Związku Harcerstwa Polskiego z delegacją zuchów z Kalnej poczynając, poprzez Koło Gospody Wiejskich, Straż Pożarną, aż po Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów „Nadzieja”. Wielką i strojną w nowe ubiory regionalne grupę stanowił Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Buczyna” działający w szkole Podstawowej w Buczkowicach. Stawiły się poczty sztandarowe szkoły buczkowickiej i miejscowej jednostki OSP. Ten ostatni również z grupą strażaków tworzących poczet flagowy.

Na uroczystości odsłonięcia Tablic Pamięci Legionistów w charakterze gości honorowych została zaproszona licząca 28 osób grupa krewnych lub powinowatych naszych legionistów. Wśród nich była P. Stanisława Dobija, córka Józefa Janicy oraz P. Zdzisław Namysłowski, syn Józefa Namysłowskiego, postaci nie tylko w Buczkowicach powszechnie znanej. Goście honorowi zostali zaproszeni w obręb Miejsca Pamięci.

Oczy publiczności skupiały się na przepasanych biało czerwoną wstęgą trzech tablicach wykonanych z granitu szwedzkiego z widniejącymi na nich symbolami: orłem I Brygady Legionów, Krzyżem Niepodległości oraz napisem: … I wskrzesił Polskę Wasz ofiarny czyn…

Na każdej z trzech tablic wykute zostały nazwy wybranych miejscowości, w których toczyli boje nasi legioniści. Na postumencie Tablic Pamięci widnieją nazwy krain, regionów, w których walczyli buczkowiczanie. Uwagę zgromadzonych przykuwała ozdobiona herbem Buczkowic Kapsuła Pamięci, która na czas uroczystości została umieszczona w miejscu centralnym placu.

Dokładnie o 14. 30 prezes Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego „Zagroda” Jerzy Foltyniak od powitania gości oficjalnych i publiczności rozpoczął uroczystość odsłonięcia Tablic Pamięci Legionistów. W swym wprowadzeniu wskazał na jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości oraz na fakt, iż wzniesienie Tablic po wydaniu w roku 2015 książki „Mieszkańcy Buczkowic w Legionach Polskich w latach 1914-1918” jest końcowym akcentem przywracania prawdy o wkładzie młodych buczkowiczan w dzieło odzyskania niepodległości. Prowadzący uroczystość wezwał poczet flagowy, i podniesienia flagi państwowej na maszt. Rozległ się Hymn Państwowy, a po nim Jerzy Foltyniak wskazał, iż Tablice w każdym w swym elemencie, w każdym znaku i zapisanych treściach są jednym wielkim symbolem, przewodnikiem po historii Legionów Polskich. Nawiązał do kolejnego, a zarazem bardzo poruszającego fragmentu uroczystości. Było nim złożenie do Kapsuły Pamięci symbolicznych nieśmiertelników- znaków identyfikacyjnych każdego żołnierza udającego się do walki. Pięćdziesiąt pięć nieśmiertelników zawierających nazwisko, imię oraz rok urodzenia każdego legionisty z Buczkowic. oczekiwało na symboliczny Apel Chwały.

Przypadł mi w udziale zaszczyt przewodniczenia tej części uroczystości.

Na pierwszej odczytywanej liście Żołnierzy Niepodległości ujęci zostali ci, których rodziny uczestniczyły w uroczystości. To członkowie rodzin wraz z nami wszystkimi żegnali swych przodków składając do Kapsuły Pamięci nieśmiertelnik z danymi krewnego lub powinowatego. Prowadzący wymieniał przy każdym legioniście nazwiska osób składających nieśmiertelnik. Raz po raz rozlegało się wezwanie: Cześć ich pamięci”, a potem warczały werble. W ten sposób pożegnanych zostało piętnastu legionistów. W drugiej kolejności do Kapsuły Pamięci zostały złożone nieśmiertelniki tych legionistów, których krewni nie zostali ustaleni. Tych żegnaliśmy korzystając pomocy młodzieży szkolnej z klas starszych. Ta czwórka uczniów dostąpiła wielkiego zaszczytu pożegnania w imieniu wszystkich zgromadzonych kolejnych czterdziestu legionistów.

Wszyscy podświadomie czuliśmy, że ten obrzęd jest niezwykle podniosły, jest symbolicznym drugim pogrzebem naszych legionistów, którzy walczyli w różnych oddziałach legionowych, często w różnych miejscach. Teraz zaś, gdy wywoływaliśmy ich nazwiska, zdawało się, jakby stawali na zbiórkę. Zameldowali się na niej w liczbie pozwalającej sformować z buczkowiczan prawie dwa plutony. Dwa plutony żołnierzy, którzy już bezpowrotnie odeszli. Teraz Kapsuła Pamięci, która zapełniała się nieśmiertelnikami, stawała się niczym jedna, bratnia mogiła, w której spoczęły tylko nieśmiertelniki- nieśmiertelne nazwiska i nieśmiertelne imiona tych niezwykłych żołnierzy. Warkot werbli tym razem nie wzywał ich do ataku, ale był sygnałem czci, która im składaliśmy. Tylko ten sygnał przerywał ciszę wypełniającą plac.

Kapsuła Pamięci spoczęła na jej docelowym miejscu na postumencie Tablic, pod tą środkową, symbolizującą II Brygadę Legionów, w której służyło ich najwięcej. Nastąpił czas odsłonięcia Tablic. Dokonała tego delegacja złożona głównie z przedstawicieli rodzin legionistów. Tworzyli ją: Pan Wiesław Cader, wnuk Jana Cadra, kawalera krzyża Orderu Virtuti Militari, Pani Danuta Borgosz, wnuczka Józefa Janicy, więźnia trzech obozów koncentracyjnych, w tym KZ Dachau, w którym została zamordowany oraz Pani Urszula Szatkowska, wnuczka Szczepana Palucha robotnika i rolnika

Miałem w tym zespole zaszczyt reprezentować Towarzystwo „Zagroda” jako autor przestrzennej koncepcji Tablic i ich symbolicznego przesłania. Zdejmowaliśmy z Tablic białoczerwoną szarfę, która służyła nam wiele lat wcześniej przy odsłanianiu odbudowanego w roku 1983 nagrobka dra Franciszka Miodońskiego, twórcy m.in. buczkowickiego „Sokoła” oraz Tarczy Grunwaldzkiej w roku 2005, która upamiętniła 95 rocznicę usypania w 1910 r. przy naszym kościele kopca, poświęconego zwycięstwu pod Grunwaldem.

Odsłanianiu Tablic towarzyszyła cisza wydłużona wezwaniem do minuty milczenia dla uczczenia pamięci legionistów. Temu milczeniu zgromadzonych towarzyszył przenikliwy głos syreny. A gdy ta ucichła, orkiestra wykonała Marsza I Brygady. Nadeszła chwila poświęcenia Tablic Pamięci. Obrzędu tego dokonał Ks. Proboszcz Marek Bandura, po czym delegacje złożyły wieńce i kwiaty. W czasie składania wieńców orkiestra wykonała Warszawiankę z roku 1830 r.- melodię skomponowana na część Powstania Listopadowego. Każdemu ta wyjątkowa melodia kojarzyła się z podniosłymi słowami: „Oto dziś dzień krwi i chwały, Oby dniem wskrzeszenia był”. Ten dzień był dla naszych legionistów rzeczywiście dniem chwały i świadectwem ich wkładu we wskrzeszenie Polski.

Ta część uroczystości zbliżała się ku końcowi, więc z należnym szacunkiem pożegnaliśmy towarzyszące uroczystościom sztandary, a prowadzący uroczystość Prezes „Zagrody” zaprosił wszystkich do sokolni na Wieczornicę „Drogi Ku Niepodległości” oraz wystawę ukazującą ważne wybrane wydarzenia z naszej historii od czasów rozbiorów aż do czasów współczesnych. Wieczornicę rozpoczął chór Vivo i krótki program kolorowej „Buczyny” .

Zamierzeniem historycznej gawędy, którą prezentowałem, było ukazanie blasków i cieni w naszych dziejach od rozbiorów Polski poczynając a na czasach współczesnych kończąc. Temat każdego fragmentu gawędy wymagałby odrębnego spotkania, bo każdy zawierał elementy, które należałoby uczynić tematem otwartych rozmów, nieograniczanych „poprawnością polityczną”. Tylko bowiem pełna prawda pozwala uczynić z historii nauczycielkę życia. To jest również droga ku temu, by i uczeń korzystający z podpowiedzi tej nauczycielki stawał się coraz bardziej pojętny.

Gawędę wzbogaciły utwory polskich poetów, którzy najtrafniej, a także niezwykle wyraziście odnosili się w swej twórczości do naszych polskich spraw. Utwory wybrane przez Panią Wandę Kochmańską prezentowane były przez członkinie grupy teatralnej działającej przy Gminnym Ośrodku Kultury: Panie Ewa Grzywa, Zofia Stec i, wspominana wcześniej Pani Wanda Kochmańska. Wpisał się w gawędę zespól „Vivo” z bardzo starannie wykonanymi pieśniami. Bardzo barwnie, a także ujmująco wypadła scena finałowa tej części uroczystości. Zaproponowały ją połączone zespoły „:Buczyna” i „Vivo” wspólnym z publicznością wykonaniem mało znanego fragmentu pieśni uznawanej za nieformalny hymn górali beskidzkich „Szumi jawor…”. Śpiewali wszyscy, wpatrzeni w tekst widniejący na ekranie.

Potem dziękowaliśmy sobie wzajem, bo przeżyliśmy piękne, podniosłe chwile, a słowa o naszej ojczyźnie były szczere, bezinteresowne i z głębi serc płynące.

Józef Stec